School
liczba publikacji: 6
liczba punktów: 48

\\\\\\\\\\\\

„Pożeracze Świadomości”

     Miałem dwadzieścia pięć lat i relacje z najbliższymi złamane jak sucha gałąź. Jest takie powiedzenie: „Żeby poznać Człowieka, trzeba zjeść z Nim beczkę soli”. Załóżmy, że jedna beczka odpowiada nowo poznanej osobie.  W takim razie w moim przypadku tych beczek było już kilka. Wydaje mi się, że w tym jedzeniu nie ma znaczenia czy chodzi o czas, jaki musi upłynąć żeby taką beczkę opróżnić, czy o to żeby zjeść ją całą naraz. Przecież w jednym jak i w drugim przypadku musi to być wyjątkowo nieprzyjemne. Co do gałęzi, to sam już nie wiem. Może była z drzewa olszowego, z którego odcina się kołki do zatkania tych wszystkich beczek. Miałem  jedynie nadzieję, że nie jest aż tak duża i Bednarz nie będzie miał zbyt wiele pracy.

To wszystko tak naprawdę mało mnie obchodziło. Tamtego dnia, po tym jak wypiłem dwieście mililitrów wódki, wsiadłem do samochodu i ruszyłem w drogę. Naturalnie wiedziałem, że nie powinienem. Coś jednak sprawia czasami, gdy wiesz, że musisz jechać, bez względu na wszystko. Po prostu inaczej się nie da. Doskonale zdajesz sobie sprawę
ze swojego stanu, więc uważasz. Wiesz też, że musisz tam być. Więc przemieszczasz się. Dodajesz gazu uważnie obserwując wskazówkę prędkościomierza. Bum! Lizak ! Niebieskie światła!

Mam przekichane- pomyślałem. Czego innego mogłem się spodziewać? Dobrze znałem kary za jazdę samochodem pod wpływem przekroczonego limitu ustalonego przez Eupidauros. Spociłem się, ale to nie miało już na nic wpływu. Z wyjątkowo silnym odczuciem roztropności zjechałem na pobocze, zatrzymałem się tuż za radiowozem nie gasząc silnika. Po krótkim oczekiwaniu do wnętrza kabiny odizolowanej od otoczenia szczelnie domkniętą szybą, usłyszałem odgłosy równomiernych kroków policjanta. Były na tyle donośne, że wyraźnie mogłem je odróżnić od dźwięków kręcącej się dmuchawy. Łatwo wyobraziłem sobie jak kauczukowe podeszwy policyjnych butów miażdżą grubą warstwę śniegu, który pokrywał dziś jezdnię. Dźwięk natychmiast skojarzył mi się z ugniataną mąką ziemniaczaną i niespodziewanie przyspieszył bicie mojego serca. Spowolnił ją dopiero Paul Rodgers, oznajmiając mi nieomalże szeptem z głośników:

„All right now! Baby it’s all right now !”

Z przemyśleń o konsekwencjach mojego postępowania oraz w nadziei o łagodnym wymiarze kary wyrwało mnie postukiwanie zgiętego palca w boczną szybę. Uchyliłem ją nieznacznie, a mimo to przenikliwy chłód wpadł z impetem do wnętrza nagrzanej kabiny starając się bezwzględnie wyrównać temperatury zgodnie z wszelkimi zasadami termodynamiki. Prawa fizyki okazały się nieugięte. To one teraz tu rządziły, nie dając żadnych szans zaciekle wirującej dmuchawie, aż musiałem zapiąć ekspres kraciastej wacianej kurtki żeby móc swobodnie odpowiadać na pytania policjanta.

– Dobry wieczór Panu, kontrola drogowa. Poproszę prawo jazdy, dowód osobisty, kartę wozu. Czy coś Pan przewozi?

– Jedynie - trójkąt, gaśnicę, apteczkę, dwie kamizelki odblaskowe, dwa jednorazowe alkomaty ( pomyślałem , że nie powinienem mu niczego sugerować ale „co ma być komu, tego nie minie”), latarkę z ostrzegawczo migającym sygnałem świetlnym, nóż do przecinania pasów (na słowo nóż, kontrolnie podniósł wzrok znad moich dokumentów, które przeglądał podczas mojej litanii). Co tam jeszcze? Niech pomyślę? Aha! Młoteczek z ostrym czubkiem do zbijania szyb i oczywiście lewarek oraz zapasowe koło. Mało miejsca w bagażniku, niewiele tam się zmieści- podjąłem wyjątkowo nieśmiałą próbę pożartowania.

– Faktycznie. Co to za samochód? ( przez moment wydawało mi się, że się udało..)

– Nissan Skyline 2000 GT Turbo

– Czy gaśnicę ma Pan ważną ? ( a jednak, nie udało)

– Oczywiście- odpowiedziałem

– Rozumiem; dobrze. Czy wiem Pan dlaczego został zatrzymany ?

– Oj nie, nie wiem.

– Panieee Antares, zgadza się ?

– Tak.

– Ten nóż do przecinania pasów bezpieczeństwa na nic by się zdał, bo miał je Pan odpięte podczas jazdy. Po co Pan go wozi skoro ich nie zapina?

– Potrafię zadbać sam o własne bezpieczeństwo.

– Słucham ? ( Biorąc pod uwagę, co bulgotało mi w żołądku i że pozostała tego część nadal była filtrowana przez wątrobę domyśliłem się, że powinienem  bardziej zwracać uwagę na to co mówię i nie odpowiadać w aż tak szorstki i zajadliwy sposób).

– Czy własnej rodzinie też by Pan zabronił zapinać pasy?

– Ahhh nie to, co innego. W trosce o własna rodzinę, starałbym się ją przekonać
w jakiś sposób, żeby jednak je zapieli, ale nadal nie mógłbym ich do tego zmusić.

– Dobrze proszę Pana. Jak na te wszystkie rzeczy, które Pan wymienił i które Pan wozi ze sobą, tył samochodu jest dość wyraźnie obciążony. Proszę otworzyć bagażnik.

Na tę prośbę zmroziło mi krew w żyłach. Gdyby w tamtej chwili wypłynęła z moich tętnic na zewnątrz, raptownie obniżyłaby temperaturę w pobliskiej okolicy. Naturalnie wiedziałem, że nawet jeśli go otworzę, i to szeroko, nie zobaczy nic poza niezbędnikami, które mu wymieniłem, ale był bardzo inteligentny i dociekliwy, prędzej wolałbym zwymiotować mu na buty, niż żeby odkrył, że co do koła zapasowego świadomie kłamałem.

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 84  |  Dodano: 2017-11-09 20:57  |  Punkty od użytkowników: 0
Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!

Zobacz również
Ty zawsze przy mnie stój
opowiadania 2017-11-19 18:24
Nie wiedział jak to możliwe, ale miał przed sobą największego wroga i najlepszego przyjaciela w...
Samotność
poezja 2017-11-18 18:11
Król Marzeń
bajka 2017-11-17 12:46
Bajka dla dzieci i dla dorosłych - zwłaszcza dla dorosłych.
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com