ElLukeStana88
liczba publikacji: 4
liczba punktów: 44

Ona

 

Można powiedzieć, że tamten dzień nie różnił się niczym innym od dni poprzednich bo owy czas był czasem pijaństwa i zatracania się w człowieczeństwie. Kolejny toast? Nie, raczej kolejny ruch dłoni trzymającej upragnioną ciecz w szklance prosto w gardło. Większość już odpadła w przedbiegach, zbyt dużo alkoholu albo zbyt słaba głowa aczkolwiek nawet promile nie były w stanie zmącić mego wzroku, który usilnie wędrował ku jej obliczu. Kim jest, iż tak bardzo zaprząta mi głowę? Nawet jej nie znam za dobrze, prawie ze sobą nie rozmawiamy,  w dodatku jest z jakimś dupkiem...muszę zacząć więcej pić, aby dać jej spokój...ale nie potrafię, a właściwie to nie chcę. Pragnę jej bliskości i uwagi jak żadnej innej Kobiety. Nie wiem czy to senny amok, a może alkohol już mi padł na oczy lecz dłonie nie mogą kłamać – czuje jej ciało w moich rękach, widzę przed sobą jej gęstwinie czarnych włosów. Żyj chwilą podpowiada serce, a rozum pyta – co będzie jak się obudzi? Stało się, palce powoli zawędrowały tam gdzie zawędrować chciały...jej Cipka jest ciasna i wilgotna, słyszę jej delikatne pojękiwania przez sen...jak bardzo chciałbym tej nocy w nią wejść, ale nie mogę nie teraz...czas pokaże Stałem z nią przytulony na schodach, jeszcze chwila w jej uścisku, a doszedłbym w spodniach. Uciekam do mieszkania, dostałem od niej soczek – może choć na chwilę ugasić moje jej pożądanie. Nareszcie tylko we dwoje, długo czekałem na ten dzień choć sam nie wiem jak się potoczy dzisiejsza noc. Dla rozluźnienia emocji kupujemy wino, właściwie to ona kupuję bo ja groszek nie śmierdzą. Z nikim tak dobrze mi się nie rozmawia jak z nią, czuje że w końcu ja odnalazłem – ta jedyną – serce mi wali jak młot bo ona jest tuż obok mnie, a ja jak cipa nie wiem co robić...Na szczęście i ona chce kolejne wino, może to mnie ośmieli...oglądamy razem film, w której jest scena seksu...mnie kutas prawie chce wyjść z majtek, widzę jej usta i w myślach rozbierać ja do naga...pieprzyć ten film, nic poza nią się nie liczy...nasze usta w końcu się splatają...odpływam w rozkosz, chcą ja posmakować...ściągam jej majteczki i ust oderwać nie mogę od jej wilgotne cipki, która mógłbym godzinami językiem pieścić...wnet z jej ust padają słowa, dawno przeze mnie wyczekiwane...teraz już wiem czym jest szczęście , i że w ową noc to szczęścia znalazłem. Można powiedzieć, że tamten dzień nie różnił się niczym innym od dni poprzednich bo owy czas był czasem pijaństwa i zatracania się w człowieczeństwie. Kolejny toast? Nie, raczej kolejny ruch dłoni trzymającej upragnioną ciecz w szklance prosto w gardło. Większość już odpadła w przedbiegach, zbyt dużo alkoholu albo zbyt słaba głowa aczkolwiek nawet promile nie były w stanie zmącić mego wzroku, który usilnie wędrował ku jej obliczu. Kim jest, iż tak bardzo zaprząta mi głowę? Nawet jej nie znam za dobrze, prawie ze sobą nie rozmawiamy,  w dodatku jest z jakimś dupkiem...muszę zacząć więcej pić, aby dać jej spokój...ale nie potrafię, a właściwie to nie chcę. Pragnę jej bliskości i uwagi jak żadnej innej Kobiety. Nie wiem czy to senny amok, a może alkohol już mi padł na oczy lecz dłonie nie mogą kłamać – czuje jej ciało w moich rękach, widzę przed sobą jej gęstwinie czarnych włosów. Żyj chwilą podpowiada serce, a rozum pyta – co będzie jak się obudzi? Stało się, palce powoli zawędrowały tam gdzie zawędrować chciały...jej Cipka jest ciasna i wilgotna, słyszę jej delikatne pojękiwania przez sen...jak bardzo chciałbym tej nocy w nią wejść, ale nie mogę nie teraz...czas pokaże Stałem z nią przytulony na schodach, jeszcze chwila w jej uścisku, a doszedłbym w spodniach. Uciekam do mieszkania, dostałem od niej soczek – może choć na chwilę ugasić moje jej pożądanie. Nareszcie tylko we dwoje, długo czekałem na ten dzień choć sam nie wiem jak się potoczy dzisiejsza noc. Dla rozluźnienia emocji kupujemy wino, właściwie to ona kupuję bo ja groszek nie śmierdzą. Z nikim tak dobrze mi się nie rozmawia jak z nią, czuje że w końcu ja odnalazłem – ta jedyną – serce mi wali jak młot bo ona jest tuż obok mnie, a ja jak cipa nie wiem co robić...Na szczęście i ona chce kolejne wino, może to mnie ośmieli...oglądamy razem film, w której jest scena seksu...mnie kutas prawie chce wyjść z majtek, widzę jej usta i w myślach rozbierać ja do naga...pieprzyć ten film, nic poza nią się nie liczy...nasze usta w końcu się splatają...odpływam w rozkosz, chcą ja posmakować...ściągam jej majteczki i ust oderwać nie mogę od jej wilgotne cipki, która mógłbym godzinami językiem pieścić...wnet z jej ust padają słowa, dawno przeze mnie wyczekiwane...teraz już wiem czym jest szczęście , i że w ową noc to szczęścia znalazłem.

 

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 157  |  Dodano: 2018-04-13 22:11  |  Punkty od użytkowników: 0
Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!

Zobacz również
Ecce homo
poezja 2018-04-18 23:10
Teizm, ateizm, teina, amfetamina. Dla każdego jego opium.
Zawsze będziemy mieli Paryż
poezja 2018-04-16 00:34
Może grafomania, ale prosto z serducha, bez przygotowań i prób, wersja \"mint\". Kamera,...
Nikt tak pięknie dzisiaj listow nie pisze.
recenzje 2018-04-12 15:22
Rec.\\\\\\\"listów\\\\\\\" Filipowicza i Szymborskiej z lat 1966-1985
„Idąc” Krzysztof Mich
Recenzja | 2018-01-17 17:15
Małgorzata Południak
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com